A czy Ty wiesz co zrobić?

A czy Ty wiesz co zrobić?

Dzień dobry Miłośnicy treningów z kijami i Przyjaciele
☺️????????????
Wypełniając rolę Ambasadora akcji ChodzęBoLubię ????????????, podaję pod zastanowienie i dyskusję temat bezpieczeństwa na treningu.
Miłej lektury. Czekam na Wasze komentarze, podpowiedzi i historie, a jeśli uznacie, że takie przypomnienie przyda się Waszym znajomy, udostępnijcie post dalej.
...
Na dziś miałem w planie dla Was inny temat, ale po doświadczeniu z ostatnich warsztatów (omdlenie jednego z uczestników) postanowiłem zwrócić Waszą uwagę na sytuacje, w których powinniśmy zachować zimną krew – na zdarzenia, które mogą wymagać pierwszej pomocy.
Wierzę, że większość z Was jest przygotowana, ale wiedzy na ten temat nigdy dość. Chciałbym byście po tym wpisie nie tylko odświeżyli sobie podstawowe zasady pierwszej pomocy, ale przede wszystkim byście zawsze byli mentalnie przygotowani, że takie sytuacje mogą mieć miejsce. Wszak wypadki się zdarzają i mogą mieć miejsce na treningu, na ulicy, w sklepie, w pracy…
Na szczęście marsze z kijami to sport bezpieczny, ale trzeba mieć się na baczności bo to bezpieczeństwo usypia naszą czujność. Podczas planowania treningu zastanawiamy się, jak urozmaicić trening, jakie wykonać ćwiczenia, jaką trasą pójść itd. Rzadziej, myślimy o tym, że może zdarzyć się coś niebezpiecznego. A przecież na treningi cbl przychodzi bardzo dużo osób i często są to osoby nowe. Nie znamy ich historii chorób, kontuzji, wydolności itd.
Pamiętajcie proszę by każdą nową, osobę otoczyć opieką i zwracać na siebie wzajemnie uwagę. Już zwykłe „Jak się dziś czujesz?” może pokażą, że „coś jest nie tak”. Lubimy mówić o swoich bolączkach więc problemu z uzyskaniem informacji zwrotnej raczej nie będzie, a może dowiecie się, że koleżanka/kolega kiedyś leczył się kardiologicznie, że zdarzały się omdlenia, że walczy z przewlekłą chorobą, że w plecaku ma lekarstwa, że miał/a kontuzje, że jest na coś uczulony/a itd. Taka podstawowa wiedza, potrafi czasem uratować życie.
Idąc na trening zabierz ze sobą podstawowe wyposażenie apteczki: plastry, bandaż, rękawiczki jednorazowe, wodę utlenioną, dodatkową wodę do picia i coś słodkiego. Jeśli idziesz na trening samodzielnie poinformuj domowników, gdzie idziesz, i o której godzinie wrócisz.
Zastanów się również czy będziesz wiedzieć co zrobisz, gdy Twój towarzysz na treningu:
– zasłabnie?
– będzie miał atak padaczki?
– będzie miał zawał serca?
– złamie lub skręci nogę?
– się zadławi?
W celu odświeżenia tych wiadomości, zachęcam do odwiedzenia strony Polskiej Rady Resuscytacji:
Szczególnie zwróćcie uwagę na rozdział IV (najważniejszy, bo dotyczący postępowania z osobą nieprzytomną w nagłym zatrzymaniu krążenia) i VIII (pierwsza pomoc w stanach zagrożenia zdrowia i życia (drgawki, duszność, ból w klatce piersiowej, krwotok i wiele innych).
Porozmawiajcie o zasadach pierwszej pomocy w domu, z towarzyszami treningów i instruktorami cbl. Podstawowe umiejętności niesienia pierwszej pomocy i świadomość niebezpiecznych zdarzeń powinien mieć każdy. Porozmawiajcie o tym, jak w obliczu niebezpieczeństwa zadziałalibyście w grupie, a jak samodzielnie. Spróbujcie odegrać scenariusz, w którym jeden z uczestników dostaje zawału serca, a Wy tworzycie tzw. „łańcuch przeżycia”?
Postępowanie:
1. Zadbaj o bezpieczeństwo swoje i uczestników.
2. Sprawdź czy poszkodowany oddycha – nasłuchuj i obserwuj klatkę piersiową.
3. Jeśli oddycha, połóż poszkodowanego na boku.
4. Jeśli nie oddycha zacznij uciskać klatkę piersiową.
5. Wytypuj jedną konkretną osobę, która zadzwoni pod numer 112. Wyślą karetkę i będą mówić Ci co robić.
6. Jeśli jest taka możliwość wyślij konkretną osobę w poszukiwaniu AED (defibrylator automatyczny). Jest np. na stacjach benzynowych i w innych miejscach użytku publicznego.
7. Wyślij 2-3 osoby, które wyjdą na spotkanie karetki i będą kierowały ją w stronę miejsca zdarzenia.
Pamiętajcie!
O osobę, która doznała uszkodzenia lub zasłabnięcia należy zadbać również po treningu. Zadzwońcie i dopytajcie jak się czuje, a jeśli zdarzenie było poważne, wyślijcie ją do lekarza pierwszego kontaktu.
Napiszcie!
Czy kiedykolwiek mieliście do czynienia z niebezpiecznymi dla zdrowia sytuacjami na swoich treningach lub w życiu. Podzielcie się swoimi historiami w komentarzach.
Wasze doświadczenia mogą być inspiracją, przestrogą i nauką dla innych.
Życzę Wam, by sytuacje zagrażające życiu lub zdrowiu w Waszym otoczeniu nigdy się nie pojawiły, a jeśli się zdarzą, byście zawsze umieli na nie odpowiednio zareagować.
Pozdrawiam serdecznie!
Aleksander Wilanowski
P.S. Uczestnik moich zajęć, o których wspominałem wcześniej, zasłabł czuje się dobrze. Zdarzenie miało miejsce już po ćwiczeniach rozciągających, kiedy robiliśmy wspólne pamiątkowe zdjęcie. Dzięki temu, że byliśmy blisko siebie, udało nam się złapać uczestnika, zanim spadł na ziemię. Położyliśmy go delikatnie i unieśliśmy nogi w górę. Po chwili odzyskał przytomność, usiadł, dostał butelkę wody i batona. Po kilku minutach wszystko wróciło do normy. Po powrocie do domu skonsultowałem się z kolegą z ratownictwa medycznego, który zalecił skierowanie uczestnika na kontrolę do lekarza oraz wykonanie badań kardiologicznych, w tym EKG.
Utworzony 2023-04-21 przez Aleksander Wilanowski Główna, Warto wiedzieć 0 465

Napisz komentarzZostaw odpowiedź

Kategorie bloga

Szukaj w blogu

Komentarze

Zawartość koszyka

Brak produktów

Do ustalenia Wysyłka
0 zł Suma

Zobacz koszyk

Szukaj

Menu